Potwór o zielonych oczach

Zieleń. Kolor o różnorodnej symbolice. Dla wielu osób kojarzy się z nadzieją. Z drugiej strony jest to barwa natury. Powiązana z życiem, energią, optymizmem, ale i jednocześnie stabilnością, równowagą, również tą psychiczną. Istnieje jeszcze jednak inne znaczenie tego koloru, które nie jest zbliżone do swoich poprzedników – pewne bardzo niemiłe uczucie.

Uczucie, które może zniszczyć każde relacje międzyludzkie, czy zrujnować piękne chwile warte zapamiętania. Uczucie, które jest w stanie zakorzenić w nas ziarenko niepewności, które z kolei odpowiednio potraktowane wypuści pędy podduszające swojego właściciela. W końcu uczucie, które potrafiło zabarwić skórę pewnej Nie Najmilszej Czarownicy z Zachodu. Jeśli tytuł artykułu i podane przez mnie podpowiedzi były wystarczająco klarowne, to wiecie, że mówię o zazdrości i jej jeszcze mniej przyjemnej córeczce – zawiści.

Pewnie zastanawia was, kim ja jestem, żeby wypowiadać się na taki temat. Psychologiem? Filozofem? A może artystą? Otóż jestem jednym z was, a ten tekst możecie potraktować jako amatorski felieton, spowiedź lub wyrwaną kartkę z pamiętnika. Wasz wybór. Ja tylko napiszę to, co czuję. Możecie to przeczytać albo od razu sobie darować.

Chciałbym tylko jeszcze zaznaczyć, że nie mówią o zazdrości, którą można odczuwać do byle jakiej osoby. Ona jest zbyt prosta. Chodzi mi o nożyce, które przecinają więzy łączące najbliższych sobie ludzi, o jedną małą igiełkę, której obawiamy się z jakiegoś absurdalnego powodu wyciągnąć, choć wiemy, że nas rani.

Koniec tych frazesów.

Czuję wściekłość i smutek. Kiedy to piszę, to mam ochotę wziąć kij baseballowy, zdemolować cały swój pokój a na koniec przywalić nim w twarz swojemu przyjacielowi. Czuję niechęć. Niechęć, którą kiedyś, w niedalekiej przeszłości już odczuwałem i która zamieniła się w nienawiść. Do mnie i do bliskiej mi wtedy osoby. Kiedy o tym rozmawiałem ze swoją psychoterapeutką, to powiedziała mi, że to zawiść. Każdy o niej słyszał, ale nie każdy potrafi ją wyjaśnić. Najprościej? Jest to połączenie zazdrości i nienawiści, która z niej wynika. Nikomu jej nie polecam, choć wiem, że wszyscy ją przynajmniej raz poczuli lub poczują.

Myślę, że zazdrość, to nie jest nic złego. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Gorzej jest, kiedy nie potrafimy sobie z nią poradzić i ją cały czas pielęgnujemy. Czy jest coś, co usprawiedliwia nas z nienawiści do swojego przyjaciela, który osiągnął to, co my sami chcieliśmy? Czy nie powinniśmy cieszyć się z jego szczęścia? Tak byłoby najlepiej. Ale czasem nasza egoistyczna natura nam na to nie pozwala.

Z drugiej strony, co jest złego w tym, że mamy marzenia, które staramy się spełniać? Przecież to właśnie ta wytrwałość jest tak bardzo ceniona w naszym świecie. Chcemy być szczęśliwi, podziwiani, kochani, ale z jakiegoś powodu wolimy katować się i narzekać na swój los, zamiast walczyć. Ktoś powiedziałby, że wybieramy ten psychiczny masochizm, bo jest łatwiejszy. To ja się pytam: z której strony? Co przyjemniejszego i łatwiejszego jest w autodestrukcji?

My się nie poddajemy, my się karzemy. Za to, że w sprzyjającym momencie popełniliśmy błąd albo stchórzyliśmy, zamiast zdecydować tak, jak osoba nam bliska. Naszym, moim problemem chyba jest to, że nie potrafimy sami sobie wybaczać, zapomnieć o dawnych urazach, więc negatywne emocje przekierowujemy na innych. Obwiniamy ich za nasze nieszczęście.

Sam to zrobiłem w przeszłości i robię teraz. Na to niestety nie ma lekarstwa i nigdy nie będzie. W końcu zazdrość to uczucie. Możemy starać się je stłamsić albo przyznać się do niego i spróbować coś z nim zrobić. Jedyne, co nam – rodzajowi ludzkiemu zostało, to cierpliwie czekać i uczyć się tego nieszczęsnego wybaczania. Powodzenia, drodzy czytelnicy. Może ktoś mądrzejszy ode mnie znajdzie dla nas prostsze rozwiązanie.

Bartek Matusik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s