Co Złote Maliny mają wspólnego z Gazetą Wyborczą, czyli o antynagrodach

Pierwsze, co przychodzi na myśl, kiedy myślimy o nagrodach filmowych to Oscary, a jeśli chodzi o docenienie osiągnięć naukowych – Nobel. Statuetki wręczane na uroczystej gali kojarzone są z prestiżem, wybitnym dziełem oraz godnym pochwały osiągnięciem. Jednak nieodpartą częścią tworzenia jest krytyka. Istnieje grupa nagród, których nikt nie chce dostać, czyli całkowite zaprzeczenie uznania dla autora danego dzieła, zwane antynagrodami.

Na pewno każdy, kto interesuje się filmem, słyszał o Złotych Malinach, czyli najpopularniejszej antynagrodzie w świecie kina. Ceremonia odbywa się od 1981 roku i jest pomysłem krytyka filmowego Johna Wilsona. Sama statuetka, czyli sztuczny, pomalowany na złoto owoc maliny na rolce filmu jest warta niecałe 5 dolarów, czyli ponad 100 razy mniej niż pierwowzór. Rozdanie odbywa się zazwyczaj na 24 godziny przed Oscarami. Jak można się łatwo domyślić, nominowani zazwyczaj nie obierają swojej nagrody, wyjątkiem są 4 osoby w całej historii Złotych Malin. Do nagrody został nominowany m.in. film Zmierzch: przed świtem cz. 2, aktorzy tacy, jak Nicolas Cage czy Sandra Bullock.

Polskim odpowiednikiem są Węże rozdawane od 2012 roku dzięki pomysłowi Kamila Śmiałkowskiego, Krzysztofa Spóra i Konrada Wągrowskiego. Rekordzistami w liczbie statuetek są Kac Wawa i Smoleńsk – oba filmy zdobyły po  7 statuetek, z czego Smoleńsk był nominowany aż do siedemnastu kategorii. Podobnie jak w przypadku Złotych Malin, mało który nominowany odbiera statuetkę osobiście.

Nagroda Ig Nobla (antynobel) to ironiczny odpowiednik Nobla, przyznawany za zabawne, a jednocześnie niosące wartość merytoryczną prace naukowe, przez czasopismo Annals of Improbable Research. Przykładem zwycięzcy antynobla jest Edward Cussler i jego eksperyment, który miał za zadanie stwierdzić, czy człowiek pływa wolniej lub szybciej w cieczy o lepkości syropu. W tym celu wykorzystał dwudziestopięciometrowy basen wypełniony wodą zmieszaną z 310 kg gumy guar, która nie zmieniała gęstości cieczy. Naukowiec doszedł do wniosku, że lepkość nie zmienia prędkości pływania, a ruch ramion jest efektywniejszy niż w wodzie.

Antynagrody nie dotyczą jedynie filmu czy badań naukowych, ale również wydarzeń w kraju. Bzdura roku organizowana, co roku przez Gazetę Wyborczą oraz Radio Eska upamiętnia najbardziej absurdalne wydarzenie lub pomysł w Polsce. Propozycje zgłaszają czytelnicy i słuchacze, a „zwycięzcy” otrzymują pomalowaną na złoto muszlę klozetową. Laureatami są m.in. urząd miasta Zgierz za wprowadzenie szyfrowanych zamków do toalet dla petentów, jak i burmistrz Sochaczewa za podpisanie protestu przeciwko samemu sobie.   

Makabryła jest przyznawana przez portal bryla.pl budynkom, pomnikom lub budowlom, które są niefunkcjonalne i nieestetyczne. W 2008 roku nagrodę dostał budynek Telewizji Polskiej a w 2016 Świątynia Opatrzności Bożej.

Podsumowując, czy jest sens ironicznego nagradzania najgorszych dzieł albo pomysłów z danej kategorii? Mimo że może to być ciosem dla autora, według mnie antynagroda zwraca uwagę na zachowanie zdrowego rozsądku i na pracę nad szeroko pojętą estetyką. Poza tym, czy wszystko w sztuce musi być brane na poważnie?  

Anna Cizio

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s