Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri.

Oscar trafia do… , czyli recenzja filmu Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri

Małe, prowincjonalne miasteczko gdzieś w Ameryce, życie toczy się tu bez pośpiechu. Wszystko ulega jednak zmianie, kiedy Mildred Hayes postanawia wykorzystać nieużywane bilbordy do zadania lokalnej policji trzech niewygodnych pytań. Jej działania powodują domino nienawiści i wzajemnych oskarżeń.

Akcja filmu toczy się w powolnym tempie. Mamy dużo czasu, by poznać każdego z bohaterów –  zrozumieć ich działania i motywacje. Postacie rozwijają się na naszych oczach, a my wraz z upływem filmu zmieniamy swoje zdanie na ich temat więcej niż jeden raz. To wszystko zasługa dobrze napisanych dialogów i autentycznych emocji na twarzach bohaterów. Aktorstwo stoi tu na najwyższym poziomie.

Reżyser, Martin McDonagh snuje niespieszna opowieść o poszukiwaniu prawdy i pogodzeniu się z przeszłością. W tym świecie nic nie jest czarno-białe, nie wiadomo kto jest katem a kto ofiarą. Piękne widoki, statyczne ujęcia i muzyka klasyczna zestawione zostają ze scenami przepełnionymi brutalnością.

Film porusza trudne tematy: gwałt, śmierć, samobójstwo. Stawia przed bohaterami nowe przeszkody i wyzwania, które często są próbą charakteru. To pogłębia psychologię postaci i ukazuje ich z nowej nieznanej strony. Ale ciężka tematyka często zostaje subtelnie przełamana przez cierpki, ironiczny humor, który nie jest zawarty tylko w dialogach. Film nie jest jednoznaczny, wymyka się regułom gatunkowym, balansując między dramatem, czarną komedią a kryminałem. Świadomie wykorzystuje znane motywy i opowiada je w nowy zaskakujący sposób, do samego końca nie możemy być pewni, jak będzie wyglądało zakończenie. To właśnie ukazanie świata bez podziału na dobrych i złych czyni go jednym z faworytów tegorocznych Oscarów.

* Powtórzenie do matury (Uwaga spoilery)

W filmie Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri występują liczne motywy znane z wcześniejszych epok. Za sprawą Mildred Hayes ukazany zostaje motyw matki boleściwej (z łacińskiego Stabat Mater Dolorsa), czyli kobiety pogrążonej w bólu po śmierci dziecka. Z jej postacią związane są również motywy rodziny, samotności i cierpienia. Za luźną opowieść o synu marnotrawnym i odkupieniu win możemy uznać wątek oficera Jasona Dixona, który na naszych oczach przechodzi przemianę wewnętrzną. Biblijnym samarytaninem może być Red Welby, który przebacza swojemu oprawcy i oferuje pomoc. Symbolicznym przykładem wybaczenia krzywd jest niepozorny gest – ofiarowanie soku pomarańczowego. Motyw samobójstwa dotyczy wątku szeryfa Bila Willoughbego, który godzi się ze swoim losem i w obawie przed bólem oraz byciem ciężarem dla bliskich decyduje się na śmierć. Film ukazuje zarówno piękno natury, jak i ludzką brutalność, łącząc w ten sposób realizm z elementami naturalizmu. To wiąże się z epoką pozytywizmu, gdzie ważne było rzeczywiste odwzorowanie otaczającego świata pozbawionego patosu.

G. K.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s